flamengol.net

2009: Hexacampeonato

Flamengo rozpoczęło wyścig o szóste w historii mistrzostwo po tricampeonato Carioca i awansie do 1/8 Copa do Brasil po wygranej z Fortaleza (3:0) na Castelão. Wkrótce potem do klubu przyszedł Adriano, który rozwiązał kontrakt z Interem Mediolan.

Flamengo przystąpiło do rozgrywek bez swojego kapitana, Fábio Luciano, który po zwycięstwie w rozgrywkach Carioca zakończył piłkarską karierę. Reszta zespołu była taka sama jak w 2008 roku z doświadczonymi Bruno, Leonardo Mourą, Juanem, Ronaldo Angelimem, Ibsonem i Klébersonem, młodymi i zdolnymi Aírtonem i Évertonem plus w ataku Josielem i Obiną. Wzmocnienia to Willians, Émerson, który większość swojej kariery spędził grając na Dalekim Wschodzie i Japonii oraz kluczowi jak się później okazało Zé Roberto oraz Dejan Petković. Kontrowersyjny trener Cuca miał dobry zespół, aby osiągnąć sukces, tym bardziej, że do Flamengo doszedł jeszcze Adriano.

Pierwsze mecze pokazały, że Imperadore, który jeszcze nie był w idealnej formie będzie wielkim wzmocnieniem zespołu. W pierwszym meczu rozgrywek Flamengo po dobrej grze, niesprawiedliwie przegrało z Cruzeiro (0:2 na Mineirão), a następnie zremisowało z Avaí (0:0 na Maracanã), ale tylko dlatego, że zespół koncentrował się na ćwierćfinał Copa do Brasil z Internacionalem, który zakończyło się porażką i wyeliminowaniem z pucharu.,

Po powrocie do Brasileiro, Fla wygrało z Santo André (2:1 na wyjeździe) głównie dzięki dobrej grze Ibsona i bramką Josiela. W następnym meczu z Atlético Paranaense na Maracanã w Rubro-Negro zadebiutował Adriano. Imperadore zdobył gola oraz zaliczył asystę, a Flamengo wygrało 2:1.

Po dobrym początku Imperadore miał coraz gorsze stosunki z trenerem Cuca. Szkoleniowiec nie poradził sobie z utemperowaniem charakteru Adriano, który często nie pojawiał się na treningach. Cuca tracił autorytet wśród pozostałych piłkarzy. Sytuacja wewnątrz klubu była napięta, co odbiło się na wynikach zespołu. Zespół jedzie do Recife gdzie grał w pogrążonym w kryzysie Sportem, który jeszcze nie wygrał meczu. Flamengo szybko objęło prowadzenie 2:0 (dwie bramki Émersona) i wydaje się, że kontroluje grę, jednak w zaledwie osiem minut Fla traci aż cztery bramki i ostatecznie przegrywa 2:4. Ale najgorsze dopiero miało nadejść. W Kurytybie, Flamengo zostało upokorzone przez Coritibe, która wygrała aż 5:0, głównym winowajcą dwóch wysokich porażek był bramkarz Bruno, który popełniał błędy.

Zarząd zdecydował się na krótki obóz w Teresópolis. Wydawało się, że kryzys został zażegnany szczególnie po wysokim zwycięstwie nad Internacionalem (4:0, trzy bramki Adriano i dobra gra Émersona). W ten sposób Flamengo pomściło porażkę w Copa do Brasil. Następnie zespół odnosił dobre wyniki (0:0 z Fluminense, wygrana 2:1 z Vitórią na Engenhão, i remis 2:2 z São Paulo na Morumbi) i wydawało się, że wszystko powróciło na dobrą drogę.

Jednak zespół zaczął cierpieć z powodu zawieszeń i urazów. Ponadto do Europy wrócił Ibson, któremu skończyło się wypożyczenie, a Juan, jeden z filarów zespołu odniósł poważną kontuzje kolana, która wyeliminowała go z gry na kilka miesięcy, natomiast Obina, który miał problemy ze zdobywaniem bramek został wypożyczony do Palmeiras. Odszedł również Émerson, który wrócił do gry na Bliskim Wschodzie. Po tych osłabieniach Flamengo przegrało z Palmeiras (1:2) i szczęśliwie zremisowało z Botafogo (2:2) zdobywając wyrównującą bramkę w końcowych sekundach meczu. Czarę goryczy przelał remis na Maracanã z Barueri (1:1). Po tym meczu z funkcji trenera zwolniony został Cuca.

Flamengo zaczęło szukać nowego trenera, a trenerem tymczasowym został Andrade. Zwolnienie Cuki wywołało podział polityczny w Flamengo. Do dymisji podał się wiceprezydent ds. piłki nożnej Kléber Leite. Część władz widziało w roli nowego trenera zespołu Carlosa Alberto Parreirę, jednak ta kandydatura została zablokowana przez prezydenta.

Andrade w swoim pierwszym meczu stanął przed trudnym zadaniem. Flamengo grało na Vila Belmiro z Santosem. Rubro-Negro zagrali z wielkim zaangażowaniem i determinacją, dzięki czemu wygrali 2:1 dzięki bramką Adriano i samobójczej Pará. Po meczu Andrade zadedykował to zwycięstwo pamięci Zé Carlos, który zmarł kilka dni wcześniej. Flamengo w następnym meczu wygrało na Maracanã z liderem Atlético Mineiro (3:1), a kibice skandowali "Fica, Andrade", co znaczy Zostań, Andrade. Władze klubu zdecydowały się zostawić Andrade na stanowisku trenera.

W miedzy czasie zarząd starał się załatać dziurę w obronie, jaka powstała po odejściu Fábio Luciano. Co prawda w klubie byli młodzi Wellinton i Fabrício jednak były to jeszcze żółtodzioby, nawet weteran Ronaldo Angelim był w słabszej formie. Wypożyczenie Davida z greckiego Panathinaikos nieco polepszyło sytuację.

W kolejnych meczach zespół ponownie był osłabiony z powodu kontuzji i zawieszeń. Flamengo zremisowało ze słabym Náutico (1:1) na Maracanã, później przegrało (2:3) z Goiás po dramatycznym meczu na Serra Dourada, wygrało (nie przekonując) z Corinthians na Maracanã (1:0) oraz przegrało z Grêmio (1:4) na Olímpico. Z powodu wielu urazów trener Andrade musiał korzystać z młodych zawodników (Rafael Galhardo, Jorbison, Lenon, Camacho, Erick Flores, Rômulo). Dênis Marques zastąpił Émersona, który odszedł.

Pod koniec pierwszej części sezonu Flamengo zajmowało dopiero 10 miejsce w tabeli, co odzwierciedlało nierówną grę. Sytuacja była jeszcze gorsza po porażkach z Cruzeiro (1:2) na Maracanã i Avaí (0:3), zespół spadł na 14 miejsce. Sytuacja Andrade była coraz trudniejsza. Flamengo miało tylko kilku punktową przewagę nad strefą spadkową. Jednak następne mecze były kluczowe.

Wreszcie Andrade mógł liczyć na posiłki. Zespół wzmocnili doświadczeni zawodnicy: obrońca Álvaro i pomocnika Maldonado. Dodatkowo do zdrowia dochodzili kluczowi zawodnicy. To wszystko sprawiło, że Flamengo z łatwością wygrało z Santo André (3:0) na Maracanã, a dobre spotkanie rozegrali Petkovic i Zé Roberto. W następnym meczu zespół odniósł ważny remis (0:0) w Kurytybie z Atlético Paranaense. Przyjście Álvaro i Maldonado poprawiło grę Fla. Do składu ze zgrupowania kadry wrócił Adriano i Flamengo bez trudu wygrało dwa mecze (po 3:0) ze Sportem i Coritibą. Ryzyko spadku zostało oddalone, a zespół zaczął marzyć o awansie do Copa Libertadores.

Zespół grał coraz lepiej. Na Beira-Rio w deszczowym, błotnistym meczu z Internacionalem był remis 0:0. Następnie zespół wygrał klasyk z Fluminense (2:0) a obie bramki zdobył Adriano. W następnej kolejce Flamengo udało się na trudny mecz do Salvadoru, gdzie zremisowało z Vitória (3:3). Dobrą wiadomością był powrót do gry po długiej kontuzji Juana.

Flamengo z każdym kolejnym meczem pięło się coraz wyżej. Andrade zdecydował się na grę z trzema obrońcami, co oznaczało, że Leonardo Moura i Juan grali jako skrzydłowi. W wysokiej formie był Petković, w środku obrony Álvaro i Angelim sprawili, że linia obrony ponownie była jedną z mocnych stron Flamengo, a w pomocy Aírton, Maldonado i Willians byli nie do przejścia. Z przodu o bramki byli odpowiedzialni Zé Roberto i Imperador Adriano. W następnym meczu Flamengo czekał ważny mecz na Maracanã z São Paulo.

Na stadionie było około 60 tys. kibiców, którzy oglądali Flamengo mające inicjatywę od samego początku mecz. Zawodnicy zmarnowali kilka dobrych szans na zdobycie gola. Rubro-Negro ostatecznie wygrali 2:1 po bramkach Petkotića i Zé Roberto. Marzenie o Copa Libertadores stało się realne.

W kolejnym meczu Fla pokonało lidera Palmeiras 2:0 po dwóch bramkach Peta, z czego jeden to bezpośrednio z rzutu rożnego. Strata do lidera wynosiła już tylko sześć punktów. Kibice ponownie zaczęli myśleć o mistrzostwie.

W kolejnym meczu Palmeiras przegrał z Santo André i Flamengo, jeśli wygrało z Botafogo to zmniejszyłoby stratę już do tylko trzech punków. Rubro-Negro długo męczyli się z Bota jednak ostatecznie wygrali po bramce Adriano. W kolejnym spotkaniu Flamengo spotkał zimny prysznic, porażka 0:2 ze skromnym Barueri praktycznie przekreślała szanse zespołu na mistrzostwo. Jednak na szczęście rywale również stracili punkty tak, więc różnica punktowa pozostawała taka sama. Później wymęczone zwycięstwo (1:0) z Santosem, a bohaterem meczu został Bruno, który obronił dwa rzuty karne. Flamengo wracało do walki o Libertadores i mistrzostwo. Jednak przed zespołem były dwa trudne wyjazdowe spotkania z Atlético Mineiro i Náutico.

W meczu na Mineirão, kibice Galo chcieli zemsty za porażkę w finale 1980 roku. Piłkarze Flamengo byli skoncentrowani od pierwszej minuty spotkania. Kolejnego gola bezpośrednio z rzutu rożnego zdobył Dejan Petković, następnie podwyższył Maldonado i Fla kontrolowało przebieg meczu. Atlético zdobyło jedną bramkę, ale Fla odpowiedziało golem Adriano. Flamengo wygrało 3:1 i po raz pierwszy znalazło się w strefie G4.

Następnie Rubro-Negro czekał ciężki mecz z ostatnim w tabeli Náutico. Mecz zakończył się wygraną Flamengo 2:0 po bramkach Peta i Adriano. Fla ponownie skorzystało z potknięć rywali i zostało wiceliderem rozgrywek. Do końca sezonu pozostały jeszcze trzy mecze i sprawa mistrzostwa została jeszcze otwarta.

Lider São Paulo grał na Engenhão z Botafogo, które walczyło od uniknięcie degradacji. Zwycięstwo Bota 3:2 doprowadziło do eufonii torcide Flamengo, która oczekiwała zwycięstwa u siebie nad Goiás. Niestety Fla mimo wyraźnej przewagi nie zdobyło bramki a spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Po porażce São Paulo miało już tylko jeden punkt przewagi nad Fla.

W przedostatniej kolejce Flamengo w Campinas grało z Corinthians. Zespół musiał poradzić sobie bez kontuzjowanego Adriano. Flamengo znowu pokazało serce oraz chęć walki i wygrało 2:0 po golach Zé Roberto i Leonardo Moury. Zwycięstwo było tym cenniejsze, że São Paulo przegrało 2:4 z Goiás i Flamengo po raz pierwszy w sezonie zostało liderem. Na kolejkę przed zakończeniem sezonu losy mistrzostwa leżały tylko w rękach Flamengo.

W Rio de Janeiro wszyscy byli zmobilizowani na mecz sezonu z Grêmio. Meczowi towarzyszyły kontrowersje i sugestie, że jakoby gaúchos mieliby odpuścić mecz, aby mistrzostwa nie zdobył rywal zza miedzy Internacional, które było punkt za Flamengo. Podejrzenia wpłynęły na motywacje zawodników Grêmio. W ekipie Flamengo atmosfera była inna. Wszyscy znali wagę tego spotkania, co wywołało lęk i paraliż zawodników. Spotkanie zaczęło się źle, dla Fla, które oddało inicjatywę gaúchos. Kibice zgromadzeni na Maracanã zamarli, gdy Grêmio zdobyło bramkę, to oznaczało, że mistrzostwo zdobędzie Internacional, który wygrywał z Santo André. Jednak, kiedy wydawało się, że wszystko jest już stracone to gola na 1:1 po zamieszaniu w polu karnym po rzucie rożnym zdobył David, który zastąpił zawieszonego za kartki Álvaro. W drugiej połowie Flamengo atakowało, aby zdobyć zwycięską bramkę i ta sztuka udała się w 69 minucie, kiedy gola zdobył Ronaldo Angelim. Maracanã eksplodowała i torcida już zaczęła świętować mistrzostwo. Do końca spotkania nic już się nie wydarzyło i Flamengo po 17 latach przerwy zdobyło mistrzostwo Brazylii.

Bohater: Ronaldo Angelim, strzelec bramki, która dała mistrzostwo.

Najlepszy zawodnik: Dejan Petković, 36 letni Serb był prawdziwym liderem zespołu. To on w trudnych chwilach robił tzw. różnicę. Jego gole oraz asysty w dużym stopniu przyczyniły się do mistrzostwa. Jeśli w 1992 roku liderem był Júnior, to w Brasileiro de 2009 był Dejan Petković.

Objawienie: Éverton, trafił, do Flamengo w połowie 2008 roku jednak nie udało mu się na stałe wejść w pierwszy skład Flamengo. Wszystko zmieniło się, gdy kontuzji doznał Juan. Andrade wystawił na lewą obronę pomocnika Evertona a ten doskonale wywiązał się ze swojego zadania.

Król strzelców: Adriano 19 bramek. Imperadore po problemach w Interze Mediolan odbudował swoją formę w Flamengo chociaż były z nim problemy.

Bramka: Gol Ronaldo Angelima w meczu z Grêmio.

Najlepszy mecz: Ważne zwycięstwo nad Palmeiras (2:0). Zespół uwierzył, że hexa to nie tylko sen.

Trener: Andrade.

Prezydent: Márcio Baroukel de Souza Braga.

Zawodnik meczu

Marlos Moreno: Fluminense 4:0 Flamengo

Ocena: 5.5
Zdjęcie tygodnia
Bolesna lekcja. Fluminense nie miało litości dla rezerwowego zespołu Flamengo i pewnie wygrało aż 4:0.
Video
Ten moment kiedyś musiał nadejść. Flamengo odniosło pierwszą porażkę w sezonie i od razu tak ciężką.
Copyright by Flamengol.net © 2008 | Wszelkie Prawa Zastrzeżone (All Rights Reserved).
The trade names and marks FLAMENGO and Shield Device are the exclusive property of Clube de Regatas do Flamengo, Rio de Janeiro, Brazil.
Projekt: MentiX